Pan taxi traktuje drogę publiczną jak tor wyścigowy slalomem jeździ między samochodami powodując niebezpieczne sytuacje. Szczytem była nawrotka na zakręcie za Kiss and Ride na pętli Czerwone Maki Krakowie z wymuszeniem pierwszeństwa przed samochodami jadącymi prawidłowo (w obu kierunkach)
Mi to się taki podoba z sentymentu bo kiedyś gdy wracałem z pszeczkola zatrzymał się taki cały czarny, wysiedli panowie w okularach z takimi sprężynkami przy uszach, zarzucili na mnie worek i zabrali mnie tym samochodem a potem pamiętam że się rząd szybko zmienił i w sklepach zamiast melasy z buraków pojawiła się czekoladowe bombonierki. Tak że mile wspominam.
uwaga na typa, głupi łysol kompletnie nie umie parkować obija auta otwierając drzwi