zauważcie, jak nagrywa kamera że nawet maski nie widać( słaby kąt nagrania), to koleś miał kawałek do niego a dopiero pod koniec widać światła na zderzaku. a skoro uważacie że tak się jeździ lewym pasem to musicie częściej wyjeżdżać, niż tylko w niedziele.
I po co najeżdżasz mu na dupę jak widzisz, że wyprzedza inne pojazdy? Lewy pas to nie twoja własność i wszyscy nie będą ci zjeżdżać z drogi bo ty chcesz jechać 180.
Ewidentnie widać,ze kierowcy musiało się coś stać, a motocyklista to chyba spał prawie żadnej reakcji.
Zastanawia mnie postawa nagrywającego, praktycznie był tam pierwszy, chyba coś się dowiedział co się stało kierowcy ,jakieś tłumaczenia... stać go tylko było na wrzucenie filmiku..., a w sumie może tylko to potrafi.
co tu oceniać podwójna ciągła linia ,zajechanie drogi prawidłowo jadącemu motocykliście ,potrącenie Go gdy by było brak tego filmu ( zapewne by się wykręcił)
Auto też pewnie kradzione