Niby diesel ale pod maską napierdala bardziej niż scarface cameraboya, klekot taki jakby bociany się jebały, w dodatku chodzą plotki że wolnossący bo turbo wyszło na spacer i auto utożsamia się do właściciela, lubi wolno ciągnąć koledze.
Niby jedzie normalnie aż nagle ostro hamuje, tak, że grubo szarpnęło nim i jego pasażerką. Następnie włącza awaryjne, a przy próbie ominięcia go nagle rusza. Wracam na tył, a ten wychodzi z mordą.
Człowieku oddaj prawko prawnukom i przestań jeździć.
Jeśli to nie była próba wymuszenia kolizji i tym samym odszkodowania to nie nadajesz się już do jazdy. Nie pozdrawiam, filmik z akcji zostawiam sobie zabezpieczony bo pewnie nie raz jeszcze usłyszymy o tym ‚kierowcy’
Gościu jest niezły, pod dino kręci bączki rozjeżdżając przy tym gołębie.