Taki stary kawał mi się przypomniał:
„W czasach tak zwanej komuny, dziennikarz zadaje to samo pytanie Polakowi, Rosjaninowi i Izraelczykowi.
– Przepraszam, jakie ma Pan zdanie na temat braku mięsa?
Polak odpowiada;
– A co to znaczy mięso?
Następnie zadaje pytanie Rosjaninowi;
– Przepraszam, jakie ma Pan zdanie na temat braku mięsa?
– A co to znaczy mieć zdanie?
I w końcu pyta Izraelczyka;
– Przepraszam, jakie ma Pan zdanie na temat braku mięsa?
Na co Izraelczyk odpowiada również pytaniem;
– A co to znaczy przepraszam?”
Starszy Pan w Kii zatrzymuje krzyczy do młodych osób na chodniku dziwne i niepokojące rzeczy. Radziłbym trzymać od niego z daleka swoje dzieci. Uważajcie na siebie
Najlepsze w tym wszystkim, że koleś do teraz myśli o jego słuszności. Tacy ludzie się nie zmieniają, tak samo jak malutkie siurki.