Środek tygodnia, godzina 18:00, wąska ulica w centrum Poznania. Metr od niej, w ogródkach gastro siedzą ludzie i miło spędzają czas - starsi sączą kawkę, dzieci jedzą lody.
Nagle pojawia się on, GIGA CZAD w swoim czarnym suvie z dwoma kolegami przygłupami w corvettach. Palenie gumy, celowe downshifty, strzelanie z wydechów i popierdalanie 100km/h półtora metra od siedzących obok dzieci.
Typie - wszystkim zaimponowałeś, kobiety miały mokro na myśl o wielkości kutangi posiadacza głośnego wydechu i mając świadomość, że miałeś zdolność kredytową żeby ściągnąć tego 10-letniego szrota ze Stanów.
Laska zmienia pas ruchu w ostatniej chwili bo autobus przed nią jechal. Jechałam 70km/h, ona zdecydowanie wolniej. Musiałam dać konkretnie po hamulcach i rzuciło mną trochę na mokrej nawierzchni... Zero skruchy. Potem, juz na esce, zajechała drogę dwa innym uczestnikom.
Black beast⚫️🏴☠️💪