Nie polecam, byłam jego plecaczkiem w ubiegły piątek, ten jego gruz tak się telepał, ledwo co chodził ale chociaż przyjemnie było (prawie doszłam), nie to co z nim dwie godziny i 3 kustosze później...
Znalazł się następny dafca, jeżdzo tylko tymi jawkami i udajo że coś potrafią więcej tam huku i dymu niż samej jazdy. Nie to co ja wsk 25lat temu wtedy to po 160 bez kasku się jeździło...
Nie polecam banana rodzice kupili nsr i wielki rajdowiec sie znalazł jak próbuje na kole jechać to mu iskry z błotnika lecą i mało co mi w opla nie wjechał cymbał.
Nie polecam, byłam jego plecaczkiem w ubiegły piątek, ten jego gruz tak się telepał, ledwo co chodził ale chociaż przyjemnie było (prawie doszłam), nie to co z nim dwie godziny i 3 kustosze później...