Gość minol mnie na autostradzie z prędkością ponad 200km/h na autostradzie w stronę balic. Wszystko spoko jakby było to na normalny pasie ruchu, natomiast był to pas awaryjny.
Dzisiaj (13.08) w Tychach na DK44 wyprzedzał lewym pasem, a następnie wrócił na prawy pas, nie patrząc na to, że znajduje się przed przejściem dla pieszych, na którym już znajdowali się dziadek z wnukiem. Na szczęście dziadek zdążył zatrzymać wnuka i nie doszło do tragedii. Nawet się nie zatrzymał ani nie zwolnił. Prawo jazdy znalezione w chipsach
Pojazd przeciążony