Stał na poboczu S6 i machał o pomoc bo złapał gumę, zatrzymaliśmy się z chłopakami aby pomóc biednemu człowiekowi, lewarek wpadł w próg, ale daliśmy radę, po wszystkim zaproponował zapłatę w postaci loda i zwalenia konia przez reklamówkę, stwierdził że wtedy się nie liczy. Gdy odmówiliśmy mu tej zapłaty zdjął spodnie i wypiął się swoją owłosioną dupą z cygańskimi koralami między włosami. Uciekliśmy do samochodu a gdy próbował nas gonić swoją srebrną strzałą złapaliśmy jego transmiter a w radiu było słychać przemówienie do narodu Jaruzelskiego
Niedość, że jest mało miejsc to gnój jeszcze stawia na dwóch…