Kierowca ewidentnie uważa, że droga i okoliczne posesje to jego prywatny tor wyścigowy. Podjeżdża pod balkony i posesje nawet w środku nocy i odpala gaz na maksymalnych obrotach, mając kompletnie gdzieś ludzi, których budzi. Za dnia jeździ jak wariat – nie zwalnia przy pieszych, nie zachowuje podstawowej ostrożności i stwarza realne zagrożenie.
Zero kultury, zero wyobraźni, zero szacunku dla innych. Jeśli ktoś musi w ten sposób zwracać na siebie uwagę, to najwyraźniej ma bardzo poważny problem z ego. Zwykła drogowa hołota.
Kierowca zmienia pas ruchu wymuszając pierwszeństwo robi to na styk (gdyby nie moje znaczne zwolnienie doszło by do kolizji) oczywiście cały manewr bez kierunkowskazu ale tablica GWE mówi sama za siebie :(((
Kierowca ewidentnie uważa, że droga i okoliczne posesje to jego prywatny tor wyścigowy. Podjeżdża pod balkony i posesje nawet w środku nocy i odpala gaz na maksymalnych obrotach, mając kompletnie gdzieś ludzi, których budzi. Za dnia jeździ jak wariat – nie zwalnia przy pieszych, nie zachowuje podstawowej ostrożności i stwarza realne zagrożenie.
Zero kultury, zero wyobraźni, zero szacunku dla innych. Jeśli ktoś musi w ten sposób zwracać na siebie uwagę, to najwyraźniej ma bardzo poważny problem z ego. Zwykła drogowa hołota.