Ponieważ wszystkie auta na prawo były zaparkowane poprawnie i ponieważ na lewo od opla jest słup i co najwyżej maluch miałby szansę tam zaparkować, bo nie musiałby wjechać obok słupa. Dodatkowo był zaparkowany pod kątem, gdy reszta była prawie prostopadle (kilka stopni różnicy jak to bywa). Nawet jeśli wcześniej stało coś bliżej po prawej stronie, nie zmienia to faktu że z lewej zostawił tyle miejsca jakby miał tam kanapę położyć.
Ludzie, dajcie spokój. Po to te kłótnie. Nikt tu nikomu krzywdy nie zrobił, bo jak widać pełno pustych miejsc na parkingu. Kto nigdy nie wyjechał za linię, niech pierwszy rzuci kamieniem. No tak, żeby nie było, to nie pochwalam takiego parkowania, ale jest milion rzeczy, które są bardziej szkodliwe.
Nie ma znaczenia czy jest wolny parking czy nie. Takie parkowanie świadczy o kulturze kierowcy. Tutaj jej brak. Zapewne w innych dziedzinach życia prywatnego czy zawodowego też jej brak. To jest proste ludzie.
Fakt parkowanie takie sobie, ale prawie cały parking pusty - mi się ze zwykłego lenistwa też zdarza czasem zaparkować niechlujnie, bo podświadomie wiem, że nikomu krzywdy nie wyrządzę, jak nikogo nie ma ;)
Kierowca stanął w poprzek pasa blokując ruch i powiedział że odblokuje jak będzie 10 000 łapek w górę.