Piękne auto, wyróżnia się niecodzienną jasną tapicerką oraz ładnie oklejonymi na wzór drewna elementami deski rozdzielczej i drzwi. Kierowca często widziany jest w lesie gdzie uprawia jogę śmiechu i je muchomory.
Codziennie chadzam tą samą trasą z domu do pracy.
Dzień w dzień kierowca z tymi blachami w tym złomowatym BMW, pali kapora przed ośrodkiem dla niewidomych, wprowadzając ich w ten sposób w niesamowite konwulsje, (jak wiemy, niewidomi mają wyostrzony zmysł słuchu.)
pisk opon powoduje u nich reakcje zbliżoną do tych u much na psikanie ich Raidem.
Kiedy niewidomi zgromadzeni przed budynkiem już tylko leżą i płaczą, zbir ten krzyczy „WIDZICIE A NIE GRZMICIE” po czym odjeżdża w kierunku tylko jemu znanym.
Wypszedził moją bemke!