Człowiek zaparkował tak blisko mojego auta, że musiałem wchodzić przez drzwi pasażera. Oczywiście po swojej stronie zostawił dobry metr na otwarcie własnych drzwi.
Ludzie z prowincji, którzy pierwszy raz zaznali miasta. W biały dzień w Krakowie wychodząc z Babilonu na miasteczku studenckim AGH oznaczyli swoją obecność poprzez nieustanny ciągły krzyżyk na temat ulubionego klubu piłkarskiego. Wracajcie na swoją wieś zbierać ziemniaki i jeść gowno
Człowiek zaparkował tak blisko mojego auta, że musiałem wchodzić przez drzwi pasażera. Oczywiście po swojej stronie zostawił dobry metr na otwarcie własnych drzwi.