Z kolegą jechałem na tripa do castoramy w Częstochowie, w połowie drogi silnik mi się zatarł lecz kolega użyczył silnika, niestety po 50km silnik kolegi też się zatarł. Polecam bo ma dobre serce ❤️
Jechali w konwoju jakis romeciarz i komarek, za którym dymiło bardziej niż w warykanie po wybraniu papieża, a po środku jechal peżot, który widocznie przekraczał prędkość minimalną.
Chłopak owalnego kształtu i łysy jak jajo myje się w szambie wiem bo widziałem jak jechałem za nim śmierdzi od niego jak z burdelu oraz leci z niego dym nie pozdrawiam
Z kolegą jechałem na tripa do castoramy w Częstochowie, w połowie drogi silnik mi się zatarł lecz kolega użyczył silnika, niestety po 50km silnik kolegi też się zatarł. Polecam bo ma dobre serce ❤️