witam, odebralem moje dziecko ze szkoly i nie uwierzycie, gdy stalismy na czerwonych swiatlach, zatrzymal sie obok nas pan robert! jednak coz, trabilem, krzyczalem by zrobil sobiee zdjecie z moim synem, jednakze on co? spojrzal na mnie i zaczal sie smiac w niebo glosy i ruszyl z piskiem opon! CHAMSTWO! ale coz, czego sie spodziewac... sodowka DAWNO!!1! uderzyla do glowy....
Fajna mamita ,pozdrawiam :)