Typowe. Wystarczy pooglądać różne kompilacje, większość pcha się starymi samochodami co mają max 130KM, taki samochód powyżej 80km/h ledwo przyśpiesza.
Nie miał prawa jazdy, polisy ubezpieczeniowej, a tablice były fałszywe, a i podobno to nie była jego pierwsza ucieczka, tym razem też myślał że mu się uda
Instruktor nic nie widział, bo w tym czasie spał lub bawił się smartfonem. Tacy są teraz instruktorzy. Siedzi jak kołek, niczego nie uczy, ale ważne, że kasa leci. Ludzie, dziękujcie za współpracę takim instruktorom, niech umierają z głodu.
Prawo jazdy do zabrania i sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Bandyta drogowy, widać doskonale, że wszystko robione z premedytacją.