Starsza Pani nie zniknęła...Bowiem prawie 30 minut stała na światłach na skrzyżowaniu Górnośląskiej i Rozbratu w Warszawie.Raz jej gasł samochód, raz jej się cofał uderzając w inne samochody.W końcu udało jej się skręcić w lewo i pojechać (lekko pod prąd) w siną dal, dzięki pomocy przypadkowego przechodnia.Wielkie brawa dla tej Pani, to było lepsze niż filmy z Jasiem Fasolą.
Starsza Pani nie zniknęła...Bowiem prawie 30 minut stała na światłach na skrzyżowaniu Górnośląskiej i Rozbratu w Warszawie.Raz jej gasł samochód, raz jej się cofał uderzając w inne samochody.W końcu udało jej się skręcić w lewo i pojechać (lekko pod prąd) w siną dal, dzięki pomocy przypadkowego przechodnia.Wielkie brawa dla tej Pani, to było lepsze niż filmy z Jasiem Fasolą.