Agresywny bandyta, zatrzymał się obok mnie na światłach i zaproponował obrobienie pitola w kiblu na stacji. Odmówiłem mu, wpadł w szał, najpierw zaczął pluć na szyby mojego samochodu a finalnie rozebrał się do naga, wytarł jaja o moje drzwi i zaczął tańczyć kankana.
Agresywny bandyta chciał otworzyć drzwi wprost pod nadjeżdżające auto i kiedy Pani z nadjeżdżającego auta zatrąbiła to zaczął ją ścigać prawie przejeżdrzająć dziecko na pasach po czym wybiegł ze swojego auta zaatakował Panią wyzywając od najgorszych - mam nadzieje, że sprawa została zgłoszona na policje a dla takich typów tylko utylizacja
Czy to jakiś gupi typ z warszawskiego Wrzeciona?