To już nawet takie tutaj mądrości się zaczynają? Będziecie kupować nowe, to sobie będziecie docierać po swojemu. Ja mogę napisać, że najlepiej przez 10 000 km nie przekraczać 2000 obrotów, to wam padną panewki i tyle z docierania będzie. Niech się każdy zajmie swoim autem ;)
Teraz nowe samochody wyjeźdzając z fabryki zanim trafią do odbiorców przejeźdzają ileś tam km po specjalnym torze testowym i w specjalnych pomieszczeniach. Tam są docierane i nie trzeba później tego robić.
Do 3000 km przebiegu nie powinno przekraczać się ustalonej dla danego silnika prędkości obrotowej. Dla TSI jest to np. 3000 rpm.
W sumie norma - auto testowe, każdy może dać w palnik ile wejdzie. W końcu nie moje, to co będę się obchodził jak z jajem.
A później się sprzeda, jako prawie nowe.
Obecnie nie dociera się samochodów, wyjeżdżając z salonu są gotowe do jazdy. Nie ta epoka ...