Kierowca starej czarnej Skody chyba uwierzył, że jest królem szosy. Siedzenie komuś na zderzaku, ciągłe przyspieszanie i mina rajdowca, jakby właśnie walczył o podium. Tylko jest jeden drobny szczegół – najwięcej hałasu robi chyba silnik, który bardziej prosi o emeryturę niż o kolejne popisy. Człowieku, takie popisy naprawdę na mnie nie działają. Mój samochód rozpędza się do setki w około 3 sekundy, a twój ledwo zipie. Nie muszę niczego udowadniać na drodze. Imponowanie siedzeniem komuś na zderzaku to nie pokaz umiejętności, tylko braku rozsądku.
Patrz jak jeździsz !!!! Spowodujesz wypadek !!!! Trochę rozsądku na autostradzie !! Patrz w lusterka jak zmieniasz pas !