Wjechał w nas tirem, staliśmy w korku , wbił nam bok twierdząc że nas nie widział a że inne auto go wpuszczało , jakby miał wiekszą prędkość mogliśmy skończyć będąć wbitymi w barierki , swoją drogą jadąc na pogrzeb na który nie dojechaliśmy
Wyjątkowo NIE pozdrawiam Pana z Kii (PGN...), który krąży po Piątkowie (Poznań) lub okupuje parkingi na włączonym silniku, próbując z kamerką w ręku ustrzelić cudze błędy.
Tak bardzo wczułeś się w rolę strażnika, że sam zapomniałeś o przepisach przy wyjeździe (nakaz jazdy? powierzchnia wyłączona?). Może dla równowagi wyślesz donos na samego siebie? Byłoby uczciwie. :)
Wjechał w nas tirem, staliśmy w korku , wbił nam bok twierdząc że nas nie widział a że inne auto go wpuszczało , jakby miał wiekszą prędkość mogliśmy skończyć będąć wbitymi w barierki , swoją drogą jadąc na pogrzeb na który nie dojechaliśmy