W Katowicach na ulicy Jankego, stanął na przejściu żeby mnie przepuścić, następnie odsunął swoją przyciemnioną szybę i wykrzyczał : "laleczka, choć się napić mleczka". Straszny zboczeniec z nieporozumieniem na twarzy (czyt.zarost)
Zero wyobraźni, jezdzi 200km/h na drogach które nadają sie na maksymalnie 60 km/h, Uważa się za Boga dróg, parkuje gdzie mu sie podoba, ale na szczęscie dostaje za to mandaty. W końcu się przekona, że drogi publiczne to nie piaskownica
pomogl mojej babci w eutanazji