26 kwietnia, ok. 23:40, stacja benzynowa na Tarchominie. Typ wjeżdża z impetem, muzyka na full, po chwili podbija do mojego auta i zaczyna agresywnie pukać w szybę, żądając żebym ją opuścił. Zero reakcji z mojej strony tylko go nakręciło, poleciały wyzwiska i groźby.
Wyglądał jak na dopalaczach, kompletnie odklejony. Młody, ale poziom dna. Nie zamierzałem się z nim bić, z takimi ludźmi się nie dyskutuje. Wezwałem policję i odjechałem. Takie zachowania nie powinny mieć miejsca na drodze.
Zero w kaudi odpala z jadacego auta fajerwerki