Tuż za kleosinem, droga na Markowszczyzne. Kierwoca młody i głupi zamiast patrzeć na drogę gapi się w telefon na trzymaku przy szybie. Brakowało paru centymetrów i by było nieszczęście w dodatku zaczął mnie wyzywać mimo swojego błędu. Za wcześnie na samochód, proponuję przesiadkę z powrotem na rower. Nie pozdrawiam.
Tuż za kleosinem, droga na Markowszczyzne. Kierwoca młody i głupi zamiast patrzeć na drogę gapi się w telefon na trzymaku przy szybie. Brakowało paru centymetrów i by było nieszczęście w dodatku zaczął mnie wyzywać mimo swojego błędu. Za wcześnie na samochód, proponuję przesiadkę z powrotem na rower. Nie pozdrawiam.