No chyba coś nie halo pod sufitem, na stację paliw zajeżdża z piskami na pełnej petardzie mimo, że pomiędzy stoiskami chodzą dzieci. Kawałek dalej zatrzymuje się a na miejscu pasażera siedzi jego synek. Ciekawe czy chciałby aby tak samo ktoś jeździł koło jego dziecka kiedy przechodzi na drugą stronę ulicy. Ale najwidoczniej tutaj myślenie boli.
Blondyno, nie wiem jakim cudem nie zauważyłaś po swojej lewej zestawu siodłowego, następnym razem ktoś może nie zdążyć zahamować.... Baba wpatrzona telefon i inni mają na nią uważać bo ona jedzie....
Kopci strasznie jeździ z kolegami i słychać po nocach dziwne jęki