Jadąc z końmi na zawody nie możemy pędzić ile fabryka dała,tylko zgodnie z przepisami i ostrożnie by zwierzęta się nie poprzewracały.Kierowca tira długo się nie zastanawiał,podwójna ciągła do tego pod ostrą górę wyprzedzał może 10km/h szybciej.Z góry mijające go osobówki trąbiły.Gdyby cos jechało środkowym pasem i ze szczytu nagle wyskoczyło, mogłoby dojść do tragedii.
Zarąbisty kierowca