Spasiony kierowca z fajką w ryju wymusił pierwszeństwo na drodze krajowej wjeżdżając pod same auto przez co musiałem zwolnić do niemal zera bo się toczył. Szło by to zrozumieć jakby był duży ruch ale środek mocy i brak aut za mną?
Typowa blondynka za kółkiem, nie umiem jeździć, tamuje ruch po czym gwałtownie przyspiesza, otwiera szybę i wyzywa na światłach (takiego rynsztoku z ust nawet męskich nigdy nie słyszałam). O środkowym palcu w trakcie jazdy nie wspomnę - prawo jazdy z chipsów na 10000%.
Spasiony kierowca z fajką w ryju wymusił pierwszeństwo na drodze krajowej wjeżdżając pod same auto przez co musiałem zwolnić do niemal zera bo się toczył. Szło by to zrozumieć jakby był duży ruch ale środek mocy i brak aut za mną?