Wjechałem w drogę jednokierunkową, a tam jakaś wielmożna pani zatrzymała się na niej i poszła do mieszkania w bloku. Jako że droga jest bardzo wąska i znajduje się miedzy blokami, nie było możliwości ominięcia tego samochodu nawet po trawniku czy chodniku. Po pewnym czasie i użyciu klaksonu pani się zjawiła. Gdy grzecznie zwróciłem jej uwagę że droga to nie parking, pierwsze co to zwyzywała mnie od ch***ków. Tłumaczyłem że mogła chociaż zjechać na chodnik bo zablokowała drogę i nawet w razie czego służby ratunkowe nie przejadą, a ona wysypała na mnie wór bluzgów, bezczelnie wyjęła z bagażnika transporter z jakimś zwierzakiem i poszła sobie do klatki w bloku. Dopiero gdy się obróciła i zobaczyła że robię zdjęcie, z łaską odjechała. Ale nie na długo, bo tylko objechała bloki, z powrotem wjechała na tę drogę i znowu urządziła sobie postój. Brak słów na takie zachowanie.
... Dobrze, że jeździsz sam. Za bardzo nie masz czym szaleć, a jeździsz jak popapraniec, jadąc na tyłku innych i wchodząc w zakręty z dużymi prędkościami. Oby kiedyś nie zakończyło się to czymś poważniejszym i z udziałem innych osób..
Parkowanie na przejściu, w poprzek chodnika, który jest użytkowany przez wielu seniorów, matki z dziećmi. U kierowcy stwierdzono brak procesów myślowych w korze mózgowej oraz zanik elementarnych zasad współżycia społecznego. Samochód ponad wszystko!
Dziwny człowiek, starszy o białych włosach, w bardzo ciemnych okularach jedzie od lewa do prawa po S3 40-50 km/h. Zjeżdża raz w lewo raz w prawo, taki niedzielny kierowca albo weekendowy..
policja została wezwana na miejsce kolizji - bezpośrednio po zdarzeniu i ucieczce, miała nr rej także i tak prędzej czy później by szukała sprawcy