To nie jest już „nieodpowiedzialna jazda” to jest bandytyzm drogowy w najczystszej postaci. Wyprzedzanie na podwójnej ciągłej, 150 km/h tam, gdzie jest 90, i doprowadzenie do sytuacji, gdzie od czołówki dzielą centymetry? To nie jest błąd, to świadome igranie z cudzym życiem.
Tacy kierowcy nie powinni mieć prawa jazdy ani przez minutę dłużej. To nie są „uczestnicy ruchu”, tylko potencjalni zabójcy za kierownicą, którym kompletnie odkleja się od rzeczywistości. Jedna chwila i ktoś przez takiego idiotę wraca do domu w trumnie albo wcale nie wraca.
Zero tolerancji dla takich akcji. Droga to nie tor wyścigowy, a podwójna ciągła nie jest sugestią, tylko granicą, której się nie przekracza, jeśli ma się choć resztki rozumu.
Typowa blondynka za kółkiem, nie umiem jeździć, tamuje ruch po czym gwałtownie przyspiesza, otwiera szybę i wyzywa na światłach (takiego rynsztoku z ust nawet męskich nigdy nie słyszałam). O środkowym palcu w trakcie jazdy nie wspomnę - prawo jazdy z chipsów na 10000%.
Parkowanie na chodniku