Dzień w dzień stoi na chodniku uniemożliwiając przejście normalnie chodnikiem, mimo próśb i zwrócenia uwagi robi to samo cały czas. Zagrać pieszym na przejściu dla pieszych. Powód ? Mieszka w klatce naprzeciwko w bloku. Nieważne że na parkingu 20 metrów dalej jest wolnych 10 miejsc.
Prawko z czipsów..