Panu tak się spieszyło że potrącił kotka, nie sprawdził czy zwierzę w ogóle żyje i odjechał tak szybko jak tylko się dało, żeby nikt nie zdążył zrobić zdjęcia. Zwierzak ma połamany kręgosłup i sparaliżowane nogi, a można było tego uniknąć jadąc trochę wolnej i będąc uważniejszym
Maluszek gud gud