Raz mnie wiózł na taksówce i jestem zdania, że to auto nie powinno jeździć. Korozja auta jest tak duża, że gdy wysiadając lekko zahaczyłem o próg, to jego część odpadła. Poza tym kierowca ciągle gadał o swoich tatuażach i że mogę do niego mówić "Joker". Dziwny typ.
Raz mnie wiózł na taksówce i jestem zdania, że to auto nie powinno jeździć. Korozja auta jest tak duża, że gdy wysiadając lekko zahaczyłem o próg, to jego część odpadła. Poza tym kierowca ciągle gadał o swoich tatuażach i że mogę do niego mówić "Joker". Dziwny typ.