Chlor jest chyba bardzo głuchy, skoro tak głośno musi słuchać muzyki. Czarne Audi, muzyka tak głośna, że chyba pół osiedla zna już playlistę kierowcy, a wszystkie szyby otwarte na oścież. W taki upał można by pomyśleć, że klimatyzacja była w tym Audi wyposażeniem dodatkowo płatnym i budżet nie wystarczył.Samochód może i Audi, ale komfort jazdy chyba w wersji podstawowej: szyby w dół, muzyka na 100% i jazda przez miasto jak mobilna dyskoteka. Jeśli naprawdę trzeba słuchać aż tak głośno, to może warto zainwestować w dobry sprzęt audio zamiast robić z ulicy własną salę koncertową.
Tak wygląda parówa z wędką na tylnej szybie