Czerwony Hyundai i pan z zarostem chyba żyją w przekonaniu, że jak ktoś parkuje, to należy mu się przykleić do zderzaka i poganiać, bo przecież te całe 10 sekund oczekiwania to dramat porównywalny z końcem świata. Wyobraźnia najwyraźniej została w domu razem ze zdrowym rozsądkiem. Takiego poziomu buractwa i braku cierpliwości to dawno nie widzieli. Człowiek parkuje, a wielki pan kierowca starego Hyundaia już dostaje nerwicy, jakby właśnie spieszył się na odbiór Nagrody Nobla. Może zamiast siedzieć ludziom na ogonie, warto najpierw zapalić światła, bo jeszcze się okaże, że ten rajdowiec z osiedla bardziej rzuca się w oczy policji niż komukolwiek innemu. Naprawdę zadziwiające, jak niektórzy potrafią mieć tyle pośpiechu i jednocześnie tak mało wyobraźni.
Czerwony Hyundai i pan z zarostem chyba żyją w przekonaniu, że jak ktoś parkuje, to należy mu się przykleić do zderzaka i poganiać, bo przecież te całe 10 sekund oczekiwania to dramat porównywalny z końcem świata. Wyobraźnia najwyraźniej została w domu razem ze zdrowym rozsądkiem. Takiego poziomu buractwa i braku cierpliwości to dawno nie widzieli. Człowiek parkuje, a wielki pan kierowca starego Hyundaia już dostaje nerwicy, jakby właśnie spieszył się na odbiór Nagrody Nobla. Może zamiast siedzieć ludziom na ogonie, warto najpierw zapalić światła, bo jeszcze się okaże, że ten rajdowiec z osiedla bardziej rzuca się w oczy policji niż komukolwiek innemu. Naprawdę zadziwiające, jak niektórzy potrafią mieć tyle pośpiechu i jednocześnie tak mało wyobraźni.