Gdybyś był leśniczym, sprawy potoczyłyby się zupełnie inaczej. Bo zapewne olałbyś sprawę - tak jak większość leśniczych w sytuacji, gdy samochód nie sprawia jakiegokolwiek zagrożenia i pozwala na przejazd samochodu straży pożarnej.
Więc nie, nie jesteś leśniczym. Samochód zaparkował tak, jak tylko mógł lewej krawędzi drogi. W ŻADEN sposób nie blokuje "prześwitu" tej drogi.
Kierowca pewnie poszedł pobiegać czy uprawiać inny sport.
Żałosne są takie zdjęcia, naprawdę żałosne. Gdyby to był środek lasu - zrozumiałbym ironię. Ale to jest z 3 metry za znakiem!
Przez takie podejście w tym kraju wygląda jak wygląda.
Co z tego, że nie blokuje prześwitu, to jest las do cholery, a parking jest kawałek dalej. Jak poszedł pobiegać to zdrowszy będzie jak podejdzie dodatkowe kilkaset metrów.
Kierowca najwyraźniej lubi parkować w tym miejscu regularnie (nie jest to pojazdu służb leśnych) mimo, że nieopodal znajduje się parking.