Kolega kompensuje swoje 155cm w butach na ukrytej koturnie, próbując zagłuszyć kompleksy i wciskając 1-2 do odcinki pomiędzy skrzyżowaniami w ścisłym centrum miasta i obrażając innych ludzi na światłach. Wypuszczony po raz pierwszy ze wsi do miasta wojewódzkiego przez swojego szefa firmowym samochodem, przerasta go to i żyłuje ile się da "no bo firmowe he he", a szkoda mu jego 25-letniej Astry, którą dostał od mamy za zdanie egzaminu na prawo jazdy za siódmym razem. Napij się melisy kolego i przeproś szefa.
Baba wygrała prawo jazdy w czipsach. Zawracanie na skrzyżowaniu z ruchliwej drogi głównej. Brawo! Ciężko było wjechać na parking pod Dino 200m dalej, prawda? I jeszcze się głupio gapi, jak się użyje klaksonu :)
Obaj panowie dają radę dzielnie zbierają złom walcząc o swoje utrzymanie. Mimo, iż są już w podeszłym wieku to ani im się śni prosić o pomoc. Kiedy widzicie białego Volkswagena LT28 rej. SB 044EC, nie wahajcie się tylko wspomóżcie drobnym (bądź większym) zlomem.
Kolega kompensuje swoje 155cm w butach na ukrytej koturnie, próbując zagłuszyć kompleksy i wciskając 1-2 do odcinki pomiędzy skrzyżowaniami w ścisłym centrum miasta i obrażając innych ludzi na światłach. Wypuszczony po raz pierwszy ze wsi do miasta wojewódzkiego przez swojego szefa firmowym samochodem, przerasta go to i żyłuje ile się da "no bo firmowe he he", a szkoda mu jego 25-letniej Astry, którą dostał od mamy za zdanie egzaminu na prawo jazdy za siódmym razem. Napij się melisy kolego i przeproś szefa.