Kompletny pojeb, Kiedy wyprzedzałem go na autostradzie, to w momencie zrównania się zaczął przyspieszać do mojej prędkości. Finalnie odpuścił jednak nie na długo kiedy to nagle gwałtownie przyspieszył i wyprzedził mnie z prawej strony pomiędzy mną a wyprzedzałem przeze mnie samochodem. Następnie dał po hamulcach przez co musiałem nagle awaryjnie zahamować i zwolnić z około 140 do 100km/h
Kierowca zaparkował w poprzeg. Ja naprawdę nie wiem, czy on wygrał prawo jazdy w chipsach czy zrobił to celowo 🤷♀️