Jechaliśmy w stronę Zatoru, typ nie włączył kierunku i chciał nas na siłę wyminąć. Zaczął nas automatycznie spychać na pobocze, kiedy byliśmy blisko barierek na koniec jeszcze zahamował i nawet się nie zatrzymał, nie wyjaśnił sprawy, pojechał jak gdyby nigdy nic. Nie wiem co typ ma w głowie zamiast się zatrzymać sprawdzić to przyspieszył. Poprostu uciekł, kiedy myśleliśmy, że nas zarysował od boku, jednak nic się nie stało NA SZCZĘŚCIE (uważać na psychopatę)!
Wyprzedzanie na podwójnej ciągłej. 100 w zabudowanym.