Ten kierowca sprawia wrażenie groteskowej mieszanki pseudo-rajdowca i ulicznego amatora, który usiłuje nadrabiać braki hałasem i pozą. Jego zachowanie przywodzi na myśl kogoś zagubionego między wyobrażeniami o wielkości a rzeczywistością – trochę jak człowiek uwikłany w absurdalne fantazje o tajnych układach, trochę jak ktoś funkcjonujący w oparach własnych złudzeń. Do tego dochodzi żenująca maniera popisywania się, która bardziej pasuje do roli przypadkowego kochanka z kiepskiego scenariusza niż do uczestnika ruchu drogowego. Całość tworzy obraz postaci, którą trudno traktować poważnie, a jeszcze trudniej szanować. je8any mason
teren prywatny