Jeszcze ci, bandyto z błyszczącą wieśniacką Mazdą, karma wróci. Dwa miesiące temu omal mnie nie zabiłeś na łuku drogi do Pucnika, dziś też musiałeś wyprzedzić na trzeciego. Niczym nie różnisz się od kreatury, która na świeżo w Krakowie zabiła dwoje ludzi na chodniku.
Zastawianie chodnika, na zakazie postoju z odholowaniem.