Jako była mogę tylko powiedzieć: nie wsiadajcie do tego padła. Nasza najbardziej 'romantyczna' randka skończyła się tak, że pchaliśmy ten złom przez 3 kilometry w deszczu, bo on zapomniał, że do jazdy potrzebne jest paliwo, a nie 'pozytywne wibracje'. Gość zmienia biegi z taką gracją, jakby mieszał beton kijem od szczotki. W środku pachnie jak połączenie choinki zapachowej 'New Car' ze skarpetami po maratonie. Uwaga: on myśli, że jazda na zderzaku to forma flirtu!
spermiarz wyjezdza na skrzyzowaniach stwarzajac zagrozenie wypadku