Kierowca wjeżdża na prywatną posesję jak by się ścigał na wyścigu prawie potrącając mnie i moją mamę, po całym zajściu nie przeprosił ani nawet nie spojrzał, nie polecam kierowcy, następnym razem sprawa będzie zgłoszona.
Niestety naród upada, byłem światkiem jak osoba niepełnosprawna chciała tam zaparkować z wózkiem na siedzeniu pasażera, kierowca Toyoty z tego co było widać nie jest osobą niepełnosprawną, nie ma karty takowej osoby, zajmuje miejsce, ciekawe czy zabierze komuś tą niepełnosprawność razem z tym miejscem ?! Dno !!
Kierowca wjeżdża na prywatną posesję jak by się ścigał na wyścigu prawie potrącając mnie i moją mamę, po całym zajściu nie przeprosił ani nawet nie spojrzał, nie polecam kierowcy, następnym razem sprawa będzie zgłoszona.