Chłop zostawia auto na środku skrzyżowania, podbiega do mojego auta, puka mi w szybę, mówił, że chce spróbować czegoś nowego i gdzie się zgłosić na kasting (miałem naklejkę FakeTaxi). Wrócił ze smutkiem do swojego pojazdu, kiedy powiedziałem, że to tylko naklejka, a nie samochód castingowy
Lubi kutasiarz stawać na środku jezdni i biegać jak kot z pęcherzem... Lecz się gościu na głowe...