Wychodząc przed szlaban chory 100kg chłop z bródką na jakiegoś marlona próbował mnie rozjechać, gdy uciekłem za szlaban to ten powaleniec wyłamał go i udał się za mną w pościg lecz nie udało mu się uratować z poślizgu i wrąbał się w dom Szmitów
. Przejeżdża przez dwa pasy przez linie ciągłe nawet nie patrząc w lusterka zmuszając innych uczestników ruchu do gwałtownego hamowania. Teraz to tylko druty kolczaste trzeba by postawić zamiast linii ciągłych dla takich osób. Dopiero można by bezpiecznie jeździć.
Bardzo przystojny i kulturalny pan przepuszczał mnie na przejściu dla pieszych przy koszalińskiej galerii 🥰🥰🥰