Starszy pan potrzebujący udowodnić sobie swoją ważność. Duży i drogi samochód w centrum nie wystarczy, trzeba wjeżdzać na pieszych znajdujących się na pasach.
Samochód może i wysokiej klasy, kierowca już nie. Działanie celowe i niezpieczne.
Warszawska taksówka
Kierujący prawie mnie potrącił na Woli niedaleko siedziby Rzecznika Praw Pacjenta. Przechodziłem przez przejście dla pieszych, a on przez 20-30 metrów ani nie zahamował, ani nie przeprosił gestem za ewentualny brak zauważenia.
Kierowca strasznie warczy, gorzej niz moja zona kiedy spi. Tragedia warczy tak ze psy mu odszczekują. Do tego stojąc z Panem kierowcą w korku byłem zmuszony słuchać najpierw Fire Work Katy Perry a następnie patologicznego rapu!! (Cos o zdejmowaniu majtek i o ćpunach). Panie kierowco musze przyznać jedno- śpiewa Pan całkiem nieźle…
Odpad Warszawski który wyprzedził najpierw nagrywającego. Po czym jadąc tym samym pasem wyhamował niemal do zera i jechał tak dalej.