Parkowanie na trawie + jazda w zdłuż po chodniku.
Po grzecznej sugestii, ze niszczy trawnik kierowca wsiadł do auta myślałem, ze celem przedawkowania ale niestety sie myliłem.
Poczekał aż pójdę i wrócił do swojej pracy przy klimatyzatorze - tak to byl powód tego parkowania mimo, ze kilka metrów dalej sa miejsca wyznaczone do parkowania.
Jak wróciłem z telefonem kierowca tłumaczył się że ma ciężki sprzęt więc to go chyba zwalnia z przepisów.
Mini