Honda Jazz to niewinny samochód. Niestety trafiła na kierowcę, który traktuje przepisy ruchu drogowego jak sugestie, a lusterka jak wyposażenie dekoracyjne
Ten kierowca Hondy Jazz jest żywym dowodem na to, że posiadanie samochodu i umiejętność prowadzenia to dwie różne rzeczy. Jego styl jazdy przypominał aktualizację systemu — długo nic się nie dzieje, a potem nagle wszystko przestaje działać.
Kierowca Hondy Jazz prowadził tak, jakby egzamin na prawo jazdy zdawał przez telefon. Każdy manewr był niespodzianką, głównie dla niego samego. Tempo jazdy sugerowało, że samochód jest napędzany wyrzutami sumienia, a nie paliwem. Gdy w końcu zaparkował, pół osiedla odetchnęło z ulgą. PS fajnie ciagniesz lache
Kierowca Hondy Jazz jechał tak ostrożnie, że ślimak obok zaczął się niecierpliwić. Kierunkowskaz włączył chyba jeszcze w poprzednim województwie, a do ronda podjeżdżał z taką rozwagą, jakby negocjował traktat pokojowy. Gdy w końcu ruszył spod świateł, zdążyłem przeczytać wszystkie reklamy na autobusie obok. 1/5 – za dużo emocji jak na wtorkowe popołudnie.
ostatnio kierowca w tym aucie porwala mi dziecko widzialem jak zaczela mi je rozbierac a obok niej 10 czarnoskorych mezczyzn zaczeli uciekac sprawa zostala zgloszona na policje radze pani kierowco zrocic mi dziecko !
widziałem jak obok przedszkola jebla bokiem w zakret i wjebala sie w przedszkole potrącając jakieś pare randomowych dzieci lub stała na autostradzie i wsiadala do jakiegoś tira i widziałem jak trochę kabina skakała
pani kierujaxa auto jesdzi strasznie niebezpiecznie potrocila mi psa na chodniku jezdzi w off road tą honda jazz klekotem ktory juz sie rozpada wyjezdzajadz z swojej pracy (burdelu) nie wlaczyla kierunku przy skrecie widzialem ostatnio ze stala pod latarnia swoim autem i przy tym aucie stoi ponad 10czarno skorych osob
Auto piękne moje marzenie mieć takie. Aczkolwiek ostatnio spotkałem 1 z właścicielek tego samochodu. I idę se przez pasy a tu nagle ona przjeżdza i prawie mnie potrąciła. Zaczołem krzyczeć jak jeździ i się zatrzymała, wyszła i jak zaczęła gadać to tak jej warga odskoczyła
Ale tak głośno mówiła że nic jej nie rozumiałem i nie wiem o co jej chodziło. ps. Tak głosno mówiła że prawie bębenki mi wybuchły
Pozdrawiam bardzo dobra kobieta choć umiejętności jazdy są inne