Dziś około godziny 17:15 nie miły starszy pan z prawdopodobnie żoną jadąc ulicą brzozową z nadmierną prędkością zbliżył się do mnie i mojego kolegi gdy poruszaliśmy się na hulajnogach na drodze z ograniczeniem do 30km/h, jechaliśmy przepisowo 20km/h gdy nagle kierowca czerwonej toyoty yaris zaczął się do nas zbliżać z bardzo dużą prędkością prawie powodując kolizje przy wymijaniu nas ponieważ z na przeciwka zbliżał się inny samochód , kierowca czerwonej toyoty po tym jak użyliśmy swoich sygnałów dźwiękowych zatrzymał się do zera a następnie próbował na skonfrontować , używając kulturalnego języka próbowałem wytłumaczyć kierowcy i pasażerce że poruszaliśmy się legalnie i bezpiecznie a kierowca mógł spowodować poważny wypadek i zagrażał naszemu życiu oraz kierowcy który jechał z naprzeciwka , jednak pan uważał że wie lepiej i zaczął straszyć nas telefonem na komendę aczkolwiek bez obaw mógł zadzwonić ponieważ poruszaliśmy się zgodnie z przepisami, jeśli pan to czyta to prosiłbym o większą ostrożność na drodze
Dziś około godziny 17:15 nie miły starszy pan z prawdopodobnie żoną jadąc ulicą brzozową z nadmierną prędkością zbliżył się do mnie i mojego kolegi gdy poruszaliśmy się na hulajnogach na drodze z ograniczeniem do 30km/h, jechaliśmy przepisowo 20km/h gdy nagle kierowca czerwonej toyoty yaris zaczął się do nas zbliżać z bardzo dużą prędkością prawie powodując kolizje przy wymijaniu nas ponieważ z na przeciwka zbliżał się inny samochód , kierowca czerwonej toyoty po tym jak użyliśmy swoich sygnałów dźwiękowych zatrzymał się do zera a następnie próbował na skonfrontować , używając kulturalnego języka próbowałem wytłumaczyć kierowcy i pasażerce że poruszaliśmy się legalnie i bezpiecznie a kierowca mógł spowodować poważny wypadek i zagrażał naszemu życiu oraz kierowcy który jechał z naprzeciwka , jednak pan uważał że wie lepiej i zaczął straszyć nas telefonem na komendę aczkolwiek bez obaw mógł zadzwonić ponieważ poruszaliśmy się zgodnie z przepisami, jeśli pan to czyta to prosiłbym o większą ostrożność na drodze