Kierowca chyba dostał prawo jazdy w paczce chipsów. Raz jedzie 30 km/h, za chwilę wygląda, jakby chciał pobić rekord okrążenia. Kierunkowskazy traktuje jak opcję premium, a parkowanie przypomina rzucanie kostką. Jeśli to był NPC z gry, to ktoś ustawił poziom trudności na „chaos”.
Kierowca chyba dostał prawo jazdy w paczce chipsów. Raz jedzie 30 km/h, za chwilę wygląda, jakby chciał pobić rekord okrążenia. Kierunkowskazy traktuje jak opcję premium, a parkowanie przypomina rzucanie kostką. Jeśli to był NPC z gry, to ktoś ustawił poziom trudności na „chaos”.