Temat wygląda tak: jadę spokojnie autostradową obwodnicą Poznania, ustawiam się na pasie do zjazdu na Luboń, facet w PSZ jedzie za mną. Jest spory ruch, auta jadą wolniej, ale bez tragedii. Ale nie dla niego, zmienia pas na środkowy, wyprzedza mnie i ciężarówkę przede mną, po czym wpycha się przed nią z powrotem na pas do skrętu w prawo. Ciężarówka hamuje nagle, ja też. Dwa skrzyżowania dalej, jedzie pasem do skrętu w lewo - na 28 czerwca, w ostatnim momencie zjeżdża na pas do jazdy prosto, wymusza pierwszeństwo na AUDI. AUDI hamuje, ja też... Generalnie masakra jechać za takim... Jeszcze pewnie myśli, że sprytny, bo omija korki, a tylko wk... normalnych kierowców.
Temat wygląda tak: jadę spokojnie autostradową obwodnicą Poznania, ustawiam się na pasie do zjazdu na Luboń, facet w PSZ jedzie za mną. Jest spory ruch, auta jadą wolniej, ale bez tragedii. Ale nie dla niego, zmienia pas na środkowy, wyprzedza mnie i ciężarówkę przede mną, po czym wpycha się przed nią z powrotem na pas do skrętu w prawo. Ciężarówka hamuje nagle, ja też. Dwa skrzyżowania dalej, jedzie pasem do skrętu w lewo - na 28 czerwca, w ostatnim momencie zjeżdża na pas do jazdy prosto, wymusza pierwszeństwo na AUDI. AUDI hamuje, ja też... Generalnie masakra jechać za takim... Jeszcze pewnie myśli, że sprytny, bo omija korki, a tylko wk... normalnych kierowców.