To cud, że przeżył. Prawie by został potrącony. Dobrze, że w ostatniej chwili zdołał zatrzymać się i samochód leci przed nosem. - Z drugiej strony to wina nieodpowiedzialnego ojca, który chciał doprowadzić swojego syna do kalectwa albo do śpiączki, a nawet i do śmierci. W zasadzie to jego ojciec powinien odpowiadać przed sądem i mieć dożywotni zakaz zbliżania się do swojego syna.
rodzic zachowywał się prawidłowo o tyle, że samochody się zatrzymały i on przez większość czasu pilnował jednak dziecka.
tam jest 40km/h a prawy pas jest dla autobusów, więc to wyglądało tak, że cała ulica stoi (a nawet, jeśli ktoś przemyka pasem dla autobusów, to chociaż robi to ostrożnie i trzyma się podstawowych znaków tam się znajdujących)
Tępić morderców!!! Nieważne, że niedoszłych..
Na szczęście to dziecko było czujne i w ostatniej chwili wstrzymało krok, bo to było praktycznie pod auto.
Dzięki Bogu chłopiec przeżył!
Pierwszy raz kiedy mogę jednoznacznie dać kciuk w dół za zachowanie kierowcy. Reszta spraw na tym portalu to podszczekiwania małych suczek zza monitorów. A na przedstawionym materiale filmowym to i pieszy nie jest bez winy - bo nie wychodzi się na pewniaka zza stojącego samochodu! - nigdy.
Pozdro wykopki